środa, 16 maja 2018

Recenzja |45| Trzy mroczne korony - Kendare Blake

Hej! Zapraszam was na recenzję, "Trzech mrocznych koron" Kendare Blake. Książka została w Polsce wydana dzięki akcji wydawnictwa Moondrive. Ja na swojej półce mam już także drugi tom. Jednak czy warto zapoznać się z tą historią?

 
"Trzy mroczne korony" to historia trzech sióstr. W Fennbirn, kraju z którego pochodzą, panuje tradycja, w której gdy królowa urodzi trojaczki, jedna z nich stanie się nową władczynią.Jedna z sióstr, w tym przypadku Katharine jest trucicielką, Arsinoe -  panią natury, a Mirabella  - mistrzynią żywiołów. Dziewczyny przez krótki czas, jako małe dzieci, mieszkają razem, jednak później każda z nich trafia to rodziny, która będzie się nimi zajmować. Dziewczyny ćwiczą swoje umiejętności, aby pokonać dwie pozostałe siostry, przeżyć i zdobyć władzę.




Fabuła

Akcja książki rozpoczyna się, gdy każda z dziewczyn przygotowuje się do zaprezentowania swoich umiejętności przed społeczeństwem. Problem polega na tym, że dwie z sióstr nie wykazują żadnych oznak swojego talentu. Katharine prawie w cale nie jest odporna na trucizny, w porównaniu do innych trucicieli, którzy mogą  je zjadać w posiłkach ile tylko chcą. Z kolei Arsinoe nie posiada chowańca, czyli zwierzęcia, z którym łączyłaby ją specjalna więź ani nie potrafi skłonić żadnego z nich do posłuszeństwa. Jedynie Mirabella posiada widoczny dar, dlatego to ją typuje się na przyszłą królową.

Pomysł na książkę jest bardzo ciekawy. Trzy siostry, o różnych zdolnościach, które mają za danie, aby zdobyć władzę, ale tylko jednej się to uda. Gdy tylko przeczytałam opis, stwierdziłam, że muszę sięgnąć po tę książkę. Niestety autorka nie wykorzystała potencjału tej powieści. Z książki, która mogła być przykładem dobrej fantastyki młodzieżowej, wyszła przeciętna historia.
Podczas czytania przez większość czasu nie mogłam się odnaleźć w przedstawianych wydarzeniach. Autorka pisze w bardzo "skrótowy sposób", przez co ja miałam problem z odebraniem tej powieści. Jest to szczególnie ważne w pierwszym tomie, który powinien być dobrym wprowadzeniem. Tutaj tego mi zabrakło, ponieważ nie umiałam połapać się w opisywanych miejscach czy sytuacjach. Pani Blake bardziej skupiła się na bieżącej akcji niż na przedstawieniu wykreowanego świata.
Niestety z akcją również nie jest najlepiej. Przez zdecydowaną część książki nudziłam się i nie potrafiłam wczuć się w historię. Dopiero podczas ostatnich stu stron akcja nabrała tempa. Te ostatnie rozdziały wzbudziły też moją ciekawość w stosunku do drugiego tomu, którego już miałam nie czytać po nie udanej większości "Trzech mrocznych koron".


Bohaterowie

Do bohaterów również ma mieszane uczucia. Ich kreacja także jest dość powierzchowna, nie znamy ich historii, niektórzy mają słabe, nijakie charaktery. Taką bohaterką jest na przykład Kathrine. Dziewczyna jak dla mnie jest bardzo nudną bohaterką, ponieważ nie ma swojego zdania, nie potrafi nic zrobić sama i tylko słucha tego, co mówią jej inni. Równie nijaka jest Mirabella, która według mnie nie potrafi postawić na swoim, brak jej jakiejkolwiek waleczności. 
Jedyna bohaterka, którą polubiłam, bo jest "jakaś" to Arsinoe. Dziewczyna jest z charakteru buntowniczką, ma swoje zdanie i tego się trzyma. Polubiłam również Jules, która została o wiele lepiej wykreowana niż Katharine czy Mirabella.
Męscy bohaterowie również w większości nie przypadli mi do gustu. Poznajemy Pietyra, Josepha oraz Billy'ego. Ten pierwszy jest mi całkowicie obojętny. Całkowicie nie rozumiem jego postępowania pod koniec książki( niestety nie wyjaśnia się to też za bardzo w drugim tomie)
Josepha z kolei nie lubię przez jego zachowanie, a dokładnie niezdecydowanie i dziwny trójkąt miłosny. Natomiast bardzo polubiłam Billy'ego. Za to, że jedyny jest naturalny i prawdziwy.

Średniowieczne klimaty

Czasy, w których toczy się akcja "Trzech mrocznych koron" są w niektórych aspektach podobne do średniowiecza. Ma to swoje plusy, jak na przykład nieco odmienne zachowania bohaterów, klimat innej epoki. Jednak jak dla mnie sporym minusem były sceny "barbarzyńskie" jak odcinanie kończyn, czy mowa o paleniu na stosie. Liczę się z brutalnymi scenami w książkach, jednak w tym przypadku nie spodobały mi się one.
 
Podsumowując

Książka ma swoje wady(nawet sporo), jednak ostatnie rozdziały wzbudzają nadzieję, że kolejny tom będzie lepszy. Czy polecam? Nie namawiam, ale też nie odradzam. Jeśli jesteście ciekawi tej historii lub macie "Trzy mroczne korony" na półce, to przeczytajcie. Natomiast nie jest to pozycja, po którą warto pędzić do księgarni.



P.S. Przeczytałam "Mroczny tron" i jest lepiej! Dlatego warto dać szansę drugiemu tomowi :)
Więcej opowiem w recenzji ;)

Trzymajcie się i do następnego!

14 komentarzy:

  1. Nie są to moje klimaty, ale wydanie bardzo mi się podoba. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydanie jest fajne, tylko niestety kolor schodzi ze stron :(

      Usuń
  2. Mam obie części na półce, więc z pewnością zapoznam się z historią! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa, czy ci się spodoba :)

      Usuń
  3. Ale szkoda, że pierwszy tom nie jest zbyt dobry! Wydanie książek jest piękne. Aż chce się je mieć przez oprawę. Dobrze, że drugi tom jest nieco lepszy.

    Pozdrawiam 💟
    Książkowa Przystań

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydanie jest super! Książki świetnie prezentują się na półce, dzięki tej twardej oprawie <3

      Usuń
  4. hmm może to dziwne, ale średniowieczny klimat i bohaterowie zachęcają mnie do przeczytania tej książki, haha.
    fajna recenzja, zapraszam do siebie x
    https://beautifulspacesblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klimat innej epoki zawsze jest intersujący, więc doskonale cię rozumiem :)

      Usuń
  5. Ja się strasznie napaliłam na tą serię bo był czas gdy cały zagraniczny booktube nie mówił o niczym innym więc skakałam z radości gdy Moondrive postanowił wydać "Mroczne korony". Oczywiście czym prędzej zakupiłam pakiet ale trochę mi mina zrzedła bo większość recenzji pierwszego tomu była powiedzmy... mało pochlebna. Ale trzeba przekonać się na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też słyszałam wiele złych opinii. Myślę, że po prostu dużo osób się rozczarowało tą książką. Koniecznie daj znać jak przeczytasz :)

      Usuń
  6. Bardzo ładna okładka szkoda że wnętrze takie sobie :c no i jak nawet męskie postaci nie są ciekawe haha to chyba nie mam ochoty czytać :p chociaż.. Wydaje mi się że mi mogłoby się spodobać umiejscowienie akcji w średniowieczu i charakterystyczne dla tej epoki zachowania ludzi
    Zapraszam do siebie na losowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba nie dla mnie...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń